Lombardia – Bergamo, Milano, Pavia, Vigevano

IMGP3638

Widok z samolotu na Alpy

IMGP3641

Bergamo jest uroczym, cichym miasteczkiem. Jeśli kiedyś będę mieć w nim przesiadkę, na pewno skoczę do Citta Alta na kawę lub pizzę.

IMGP3648

Riccardo, który pochodzi spod Bergamo, a mieszka w Londynie, akurat był w domu na weekend i spotkał się z nami na apperitivo i spacer po miasteczku.

IMGP3649 IMGP3650 IMGP3663

IMGP3665

Jeden z pierwszych wymyślnych kalendarzy słonecznych, jakie widziałyśmy we Włoszech. Przez maleńską dziurkę w ścianie wpadają o określonej godzinie promienie słońca, wskazując datę na osi, która znajduje się na ziemi.

IMGP3666 IMGP3679 IMGP3697 IMGP3699 IMGP3700 IMGP3703

IMGP3720

Z Castelo rozciąga się wspaniały widok na Citta Alta (Wysokie Miasto).

IMGP3739

Dworzec znajduje się w Citta Bassa (Niskie Miasto).

IMGP3748

W Mediolanie zatrzymałyśmy się u Giulii i Alessandro.

IMGP3761

G. i A. w katedrze Duomo w Mediolanie.

IMGP3764

IMGP3782

Duomo udostępnia do zwiedzania również dach.

IMGP3800

Galleria Vittorio Emanuele II na placu Duomo.

IMGP3810

Jedną z tradycji jest zakręcenie się na jądrach posadzkowego byka, co ma przynieść szczęście. W Turynie także kazano nam to zrobić, nie wiem więc, skąd dokładnie pochodzi ta tradycja.

IMGP3812

IMGP3813

Sławne panzerotti. Giulia wzięła nas również na kolację swojej koleżanki z południa Włoch, która zrobiła je własnoręcznie i okazały się jeszcze lepsze.

IMGP3823

Gdy poszłam do baru kupić colę, a zamiast tego wybrałam jej włoski odpowiednik – Chinotto – nasi znajomi Włosi zaczęli bić brawo. Mają niezłego świra na punkcie swojej kuchni. Myślę, że m. in. dlatego zdobyła na świecie taką sławę. Swoją drogą ciekawe czy historia Chinotto ma coś wspólnego z II wojną światową i walką przeciw Amerykanom, w końcu Niemcy podobno wymyślili Fantę, bo nie mogli importować Coli.

IMGP3832

Erasmus reunion czyli całe 4. piętro domu przy Rua de Belomonte w Porto.

IMGP3836

Fabio odjeżdzający mediolańskim metrem.

IMGP3837

IMGP3852

Jeden wieczór spędziliśmy imprezując w mediolańskich barach przy kanale Naviglio Grande, kolejne na graduation parties w pobliskich miasteczkach. Okazało się, że nawet małe miasteczka mają fajne nocne życie. Ulubiony bar Giulii w Vigevano, Minotauro, gdzie barman każdemu proponuje innego drinka, w zależności od tego co przychodzi jemu i tobie do głowy.

IMGP3869

Zamek Vigevano nocą.

IMGP3880

Takiego baru nie powstydziłaby się Warszawa..

IMGP3881

W każdym barze apperitivo.

IMGP3893

Rano poszłyśmy z Izą do Pinacoteci w Mediolanie.

IMGP3900 IMGP3905

IMGP3920

Po południu zaś pojechaliśmy do Pavii, gdzie studiowali Giulia i Alessandro. Tutaj przepiękny, spokojny, prawie że martwy od dusznego powietrza klasztor Certosa de Pavia. Niestety w środku nie można było robić zdjęć.

IMGP3921

Tego dnia, w niedzielę poza rokiem akademickim, miasteczko wydawało się na wpół wymarłe.

IMGP3922 IMGP3932

IMGP3935

Te wieże postawiły rywalizujące ze sobą bogate i wpływowe rodziny Pavii. Chyba żeby pokazać, kto potrafi zbudować wyższą. Spoko.

IMGP3938

Uniwersytet, który miał szereg wewnętrzych dziedzińców, okazał się godny pozazdroszczenia.

IMGP3942

Róg głównego placu w Pavii z Duomo w tle.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: