Nazaré

Warto odwiedzić Nazaré. Jeśli kojarzycie surfera, który pobił rekord świata w zdobyciu najwyższej fali, to zdarzyło się właśnie tu. Ale nie jest to tylko surferski spot, jest tu po prostu bardzo portugalsko.

IMGP1610

W dniu, w którym tam trafiłam panowała gęsta mgła. Co chyba jest typowe dla Nazaré, bo legenda, jaka wiąże się z tym miejscem, dotyczy mgły właśnie. Dom Roupinho został uratowany przez Matkę Boską przed spadkiem z klifu na koniu we mgle. Teraz w Nazaré (czyli Nazarecie), jest oprócz figurki Matki Boskiej, która to właśnie go uratowała, obraz przedstawiający to wydarzenie.

IMGP1607

Miasto słynie z tego, że portugalskie baby i babcie siedzą na plaży i suszą ryby (jakoś to głupio brzmi, ale weźcie to dosłownie). Jednak w tym dniu nic takiego nie miało miejsca, czy to przez mgłę, czy z okazji niedzieli. Jakieś baby jednak były.

IMGP1612

Miasto ma część dolną, gdzie jest plaża i część górną na klifach (tzw. Sítio czyli Miejsce). Tu w poszukiwaniach kolejki na górną część.

DSC_1187

Wjazd na górę (zdjęcie zrobione przez Libora)

 

IMGP1645

W portugalskich kościołach często znajduje się rzeźby z wosku. Przedstawiają one intencje, o którą modlą się wierni lub podziękę za ozdrowienie (“lub” wynika z tego, że nie wiem, jak jest dokładnie). Mimo że są to tylko części ciała, bardzo mnie to wzruszyło.

IMGP1639

Płuca, żołądek, oczy. Były też piersi, ale o dziwo również samochód i trzoda.

IMGP1635

Zazwyczaj są to jednak całe postacie. Domyślam się, że chodzi o uratowanie życia przez Boga.

IMGP1675

Pani sprzedająca Percebes, owoce morza znane głównie w Portugalii, Hiszpanii i Francji, bardzo niebezpieczne do wydobycia z wody, bo rosnące w wartkich prądach. Przypominają pazury jakiegoś gada. W smaku strasznie słone.

IMGP1661

Górna część miasta

IMGP1689

Z góry ledwo można było dostrzec plażę. Tutaj już niżej, wędkowanie z wysokości.

IMGP1709

Za białą ścianą mgły roztaczał się widok na przepełnioną ludźmi plażę. W tym dniu była czerwona flaga, mimo bardzo niskich fal. Prawdopodobnie ze względu na 0 widoczności. Jednak wszyscy byli w wodzie, a ratownicy spokojnie się temu przyglądali – wszyscy trzymaliśmy się w odległości 2 metrów od brzegu.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: